W ramach akcji
"Sprzątamy Mazury" 2004 wczoraj tj.w niedzielę 12 września 2004 odbyło się
porządkowanie rezerwatu przyrody na wyspie Upałty na J.Mamry.
Dzięki wspaniałej współpracy z Wojewódzkim Konserwatorem Przyrody i Lasami
Państwowymi mieliśmy możliwość wejść na teren rezerwatu i sprawdzienia co
pozostawili po sobie turyści w czasie tegorocznych wakacji.
Przyznam szczerze, że byliśmy pozytywnie zaskoczeni.
W miejscu nieleglnego biwakowania od strony Pniewa znaleźliśmy tylko niewielkie resztki
śmieci palonych w ognisku (oczywiście jak wiemy w rezerwatach nie wolno palić ognisk).
Popłynęliśmy zatem dalej i zaatakowaliśmy od wschodniej strony wyspy.
Tam penetrowaliśmy las przez blisko godzinę i uzbieraliśmy kilkanaście worków, które
po sprzątaniu wrzuciliśmy na naszą węgorzewską szalupę.
Tak więc można powiedzieć, że świadomość ekologiczna żeglarzy rośnie. Mało
śmieci, tylko jeden jacht nielegalnie cumujący przy brzegu wyspy... W porównaniu z
naszą ubiegłoroczną akcją na Upałtach, podczas której znajdowaliśmy wyrzucony
sprzęt turystyczny i dużo więcej odpadów - obraz polskiego żeglarza jawi się w tym
sezonie dużo sympatyczniej.
Nasza wczorajsza akcja nie mogłaby sie odbyć gdyby nie pomoc i współpraca wielu ludzi.
Dzięki Mazurskiemu WOPR mogliśmy na 3 motorówkach i kutrze przedostac się na wyspę i
wrócić później bezpiecznie na ognisko przygotowane przez Pana Leśniczego z
Leśniczówki MOKRE.
Towarzyszyła nam szalupa akcji "Sprzątamy Mazury" i Pan Waldemar Piechocki -
nasz "Leon Czyściciel".
W sprzątaniu wzieli udział członkowie społeczności Ośrodka Leczenia Uzależnień
DORAN przy Fundacji Rawda w Różewcu. Łącznie w sprzątaniu brało udział ponad
trzydziestu uczestników.
Załączam kilka zdjęć obrazujących nasze działania.